Jako ze udalo mi sie trafic do kawiarenki internetowej w Omsku, to moge uraczyc was kilkoma zdjeciami. Zapraszam zatem do galerii z pierwszego etapu. Ponizej podaje link do wpisu: „Rosja vs Stany” etap 1, czyli Pendolino, Ukrainian i Moskwa… Jedna z siedmu siostr Stalina Piekny i cudowny Sobor Sw. Wasyla GUM, pierwszy Rosyjski dom towarowy, a miesci sie w palacu Muzeum historyczne GUM, od srodka Kroszka Kartoszka, cieknie slinka Kreml W tym miejscy zamordowano Niemcowa Widok na Plac Czerwony z Soboru Wasyla Grobowiec Lenina General Zukow Fiodor Dostojewski Tutaj zacznie sie kilka …
„Rosja vs Stany” etap 2, czyli koleją na Sybir
Jest chwila po północy, przed chwilą zaczął się 14 kwietnia, siedzę w napięciu gapiąc się w szybę pociągu i odliczam ostatnie minuty do odjazdu. Pociąg powoli rusza, tak zaczyna się drugi etap mojej podróży. Jadę oczywiście plackarta bo taniej i bliżej przeciętnych Rosjan. „Przedział” jeśli mogę tak powiedzieć zajmują dwie młode Rosjanki i ja, czyżby dobry znak? Czy raczej powinienem się obawiać, bo gdzie diabeł nie może tam babę pośle… Wszystko się okaże w praniu, przede mną prawie 4 dni jazdy pociągiem… Zobaczymy… Jakieś 300km od Moskwy zatrzymujemy się na pierwszej stacji, obie Rosjanki opuściły mój przedział, za …
„Rosja vs Stany” etap 1, czyli Pendolino, Ukrainian i Moskwa…
Nadszedł ten dzień, dzień w którym miałem zacząć realizować kilka swoich marzeń, dzień w którym miałem wyruszyć na swoją najdłuższą jak do tej pory wyprawę, najdalszą, ale przede wszystkim co mnie najbardziej przerażało samotną. Jeszcze dzień przed wyjazdem będąc w pracy nie czułem żadnych emocji, zaczęło się kiedy przyszedł ten dzień… Piątek 10.04.2015… Cały dzień siedziałem jak na szpilkach oczekując momentu wyjścia, a kiedy wreszcie wyszedłem z domu, okazało się że świat nie ma zamiaru się zbytnio zmieniać z tego powodu że ja gdzieś tam jadę, słońce świeciło, sąsiad spacerował z pieskiem, nawet tramwaj który podjechał jako pierwszy to …
Wiza do Rosji, czyli jak wygrać z biurokracją
Tym razem post będzie praktyczny dla tych którzy wybierają się do Rosji lub nie wybierają się, bo przeraża ich uzyskanie wizy. Sam zabierałem się do tego jak pies do jeża, dlatego mam nadzieję że ten post komuś pomoże, mi było łatwiej bo już w zeszłym roku walczyłem z wizami i mam za sobą Kazachstan, Azerbejdżan, Iran czy Turkmenistan (kolejność pod względem trudności uzyskania wiz). Różnica w tym roku jest taka że walczę z tym sam, ostatnio głównodowodzącym był Dominik który w tej kwestii miał spore doświadczenie, ja żadne. Przeczytałem chyba cały internet i złapałem byka za rogi, a jak przyszło co …
Biskupia Kopa, Góry Opawskie 11/28 KGP
Pierwszy w tym roku wyskok w góry padł na Góry Opawskie i na zdobycie szczytu Biskupia Kopa (889m n.p.m.), który jest szóstym patrząc od najniższych i najdalej na wschód wysuniętym szczytem Sudetów należącym do Korony Gór Polski. Najbliższe miasta to Głuchołazy i Prudnik, w tym pierwszym zrobiliśmy postój żeby kupić mapę oraz zasięgnąć języka w informacji turystycznej. Przemiły pracownik poradził nam żebyśmy na szlak weszli od miejscowości Jarnołtówek, a auto zostawili przy pensjonacie „Ziemowit” gdzie czasami nie pobierają opłat (my zapłaciliśmy 8zł za dwa dni). Od naszego parkingu na szlaku trzeba …
Litwo Ojczyzno (nie) Moja – czyli odwiedzam cmentarz na Rossie
Głównym moim celem w odwiedzinach Wilna był najstarszy cmentarz w mieście gdzie znajduje się mnóstwo Polskich grobów. Cmentarz na Rossie został założony w 1769 roku, a zalegalizowany 1801 roku jak podaje ciocia wikipedia. Dzieli się na cztery części czyli Starą Rossę, Nową Rossę, Cmentarz Wojskowy i mauzoleum Matka i Serce Syna. Najważniejsza chyba część cmentarza to właśnie mauzoleum Matka i Serce Syna, gdzie pochowana jest Maria Piłsudska matka Józefa Piłsudskiego i serce Marszałka Piłsudskiego. Sam Marszałek w swoim testamencie na temat pochówku napisał tak: „Nie wiem czy nie zechcą mnie pochować na Wawelu. Niech! Niech tylko moje serce wtedy zamknięte …
Litwo Ojczyzno (nie) Moja – czyli Wilno jako opcja awaryjna
Pierwszy w tym roku wyskok miał być na Ukrainę i Mołdawię, ale z przyczyn których nie będę opisywał plan się zmienił, a celem który udało się zrealizować okazała się Litwa i jej stolica Wilno. Wyjazd w zasadzie wyszedł z dnia na dzień, a bilety na PolskiegoBusa kupiłem na dzień przed wyjazdem. Połączenie Wrocław – Warszawa, Warszawa – Wilno i powrót w kolejności odwrotnej kosztował mnie ok. 130zł, czyli jak na kupno przed dzień to całkiem niedrogo. Z Wrocławia ruszyłem w piątek o godzinie 23:00, aby w do Warszawy dojechać na 4:50 i o 6:00 przesiąść się do kolejnego busa przez …
Ukraina i Mołdawia Żelazną Drogą – plan na pierwszy trip w 2015 roku
Wybór pierwszego wyjazdu w 2015 roku pada na Ukrainę i Mołdawię żelazną drogą czyli koleją. Plan przewiduje 10 dniowy wyjazd i odwiedzenie kolejno Lwowa, Odessy, Kiszyniowa, Żmerynki i Kamieńca Podolskiego. Żeby spędzić kilka dni więcej na Ukrainie postanowiłem odpuścić sobie See Bloggers w Gdynii, z jednej strony trochę mi żal, ale w końcu jestem podróżnikiem a nie wolnym słuchaczem na szkoleniach, a i dla was chyba będzie ciekawiej jak opiszę jedno miasto więcej (czyt. Kamieniec Podolski) niż co tam było na warsztatach dla blogerów. Wracając do wyjazdu to decyduję się …
Umarł Król, niech żyje Król!!! – Czyli rok się kończy, rok się zaczyna… 2014/2015
Musze przyznać że rok 2014 był dla mnie wyjątkowo udanym rokiem, a pod względem podróżniczym nazwał bym go wybitnym. Z okazji zmiany cyferki w roku zrobiłem dla was i dla siebie kilka statystyk. Zapraszam. Krótkie przypomnienie roku 2014: Styczeń:Rok zapowiada się całkiem sympatycznie, mam kilka planów na wyjazdy, z tego jeden konkretny. Mały wjazd na początek roku do Frankfurtu nad Odrą. Ptaszysko, może Szpaczysko? Frankfurt nad Odrą – Niemcy Luty:Ruszamy z przygotowaniami do wyjazdu do Turkmenistanu, w tym celu jedziemy do Berlina do ambasady, skąd odprawiają nas z kwitkiem. Zwiedzamy Berlin i w głowie rodzi …
Rosja vs Stany, czyli plan wyprawy na 2015 rok
Rosja vs Stany, tak oficjalnie postanowiłem nazwać moją samotną wyprawę na 2015 rok. Plan póki co się kształtuje, wizy zaczynam wyrabiać, ale bilet do Moskwy już mam kupiony, czyli pierwszy krok zrobiony. Azja centralna to bardzo trudny rejon do podróżowania, ponieważ procedury wizowe są bardzo zagmatwane, ale to właśnie dzięki tym procedurą warto, bo kraje nie są zadeptane przez miliony turystów. W pierwotnym planie chciałem z Rosji uderzyć do Mongolii, potem szybko przejechać przez Chiny do Tadżykistanu i Kirgistanu, skąd samolotem mógł bym przelecieć do Kaliningradu, ale w między czasie plan się …
