W Bradze i Fatimie, wino smakuje równie dobrze – czyli Portugalia Szpaczym okiem cz.2

          Teraz zapraszam was do drugiej części mojej podróży do Portugalii i Porto. Jeśli nie mieliście okazji przeczytać części pierwszej to zapraszam pod TEN link. Post jest podzielony na dwie części pierwsza część to pierwszy dzień w Porto, a druga to reszta wyjazdu. Dlaczego tak? Bo każdy wie że pierwszego dnia widzi się najwięcej i jest w nas najwięcej emocji, dlatego jest najwięcej do opowiadania, wszystko jest dla nas nowe i zaskakujące, potem już chodzi się w dużej mierze po tych samych miejscach.          Drugi dzień w Porto zaczęliśmy dość późno, ze względu na to …

Continue Reading

W Porto najlepiej smakuje porto – czyli Portugalia Szpaczym okiem cz.1

          „Porto (wym. [ˈpoɾtu]; także Oporto) – miasto położone w północnej części Portugalii, nad Oceanem Atlantyckim, u ujścia rzeki Douro. Druga co do wielkości metropolia w państwie, po Lizbonie. W centrum administracyjnym Porto mieszka 237 591 mieszkańców, zespół miejski zamieszkuje 1 496 000 mieszkańców, natomiast w całej metropolii – Zespole Metropolitalnym Porto mieszka 1 762 524 mieszkańców.”          Tyle w skrócie dowiemy się od cioci wiki, plus parę innych faktów których nie będę kopiował bo możecie je sobie poczytać tam. Ja postaram się wam opisać, pokazać i opowiedzieć o nim po swojemu.    …

Continue Reading

Babia Góra, Beskid Żywiecki 10/28 KGP

          Babia Góra (1 725m n.p.m.) to najwyższy szczyt Polski po za Tatrami i najwyższy szczyt w Beskidzie Żywieckim. Nam zdobycie go zbiegło się ze świętem niepodległości, tak że była to nasza forma uczczenia tego dnia. Na szlaku można było spotkać wielu ludzi, a co mi się bardzo podobało wielu z nich miało flagi, koszulki lub inne patriotyczne drobiazgi.          Z Wrocławia wyruszyliśmy samochodem z samego rana, nasza czwórka czyli ja, Jacek, Piotrek i Beata plus Małgosia która dołączyła do nas bo mieliśmy miejsce w samochodzie, ale po górach wędrowała sama. W Zawoji …

Continue Reading

Polskie cmentarze na obczyźnie – Włochy, Iran i Ukraina

Z okazji dnia zmarłych postanowiłem przygotować wpis o Polskich cmentarzach, które odwiedzałem w innych krajach. Nie było tego dużo, ale gdy jestem w danym mieście i dowiem się że znajduje się tam cmentarz Polski, to czuję się w obowiązku odwiedzić to miejsce. W tym wpisie odwiedzimy cmentarze we Włoszech, w Iranie i na Ukrainie. Odwiedzanie takich miejsc to zawsze cenna lekcja historii, a jako podróżnicy musimy znać historię prawie tak samo dobrze jak geografię! Pierwszym odwiedzonym cmentarzem będzie Polski Cmentarz Wojenny w Bolonii.             Warto wspomnieć o tym cmentarzu choć by z tego względu że …

Continue Reading

Droga od Aszchabadu w Turkmenistanie do Aktau w Kazachstanie cz.2

          Granica między Turkmenistanem a Kazachstanem to bardzo specyficzne miejsce. Nie prowadzi tam żadna droga, znajduje się gdzieś na środku pustyni lub stepu, sam już nie wiem do czego to zaliczyć, ważne natomiast jest to że nie ma tam nic prócz płotu i przejścia granicznego. Nasz kierowca zdarł z nas ostatnie pieniądze i wysadził przed granicą po stronie Turkmeńskiej, po czym odjechał. Zostało nam nam ok 20 dolarów i 20 euro (schowanych bardzo głęboko na czarną godzinę) oraz kilka manatów, w sumie to nawet dobrze bo na granicy nie mieliśmy wiele do wpisywania do kwestionariusza.      …

Continue Reading

Rysy, Tatry 9/28 KGP

          Rysy, najwyższy szczyt Polski, 2499 m n.p.m.po stronie Polskiej i 2503 m n.p.m. po stronie Słowackiej. O dopisaniu sobie go do zdobytych szczytów myśli każdy Polski miłośnik gór i mimo że nie jest on najtrudniejszym szczytem, a wyczyn nie jest epicki, to jest to nasze Polskie naj… wyżej w tym kraju już się nie da. W tym roku to było już moje drugie podejście, za pierwszym razem na początku czerwca przeszkodził nam zalegający śnieg i musieliśmy się wycofać. Tym razem postanowiliśmy ruszyć od strony Słowackiej, powody były dwa, ponoć jest łatwiej (więc na pierwszy raz …

Continue Reading

Droga od Aszchabadu w Turkmenistanie do Aktau w Kazachstanie cz.1

          Postanowiłem wam opowiedzieć historię i przygody które razem z Dominikiem przeżyliśmy na odcinku między Aszchabadem a Aktau. Pod względem natężenia przeżyć, był to chyba jeden z ciekawszych etapów. Dla mniej zorientowanych Aszchabad jest stolicą Turkmenistanu, a Aktau jest miastem portowym w Kazachstanie. Ten etap podróży zaczął się w Aszchabadzie w barze przy dworcu głównym, gdzie siedząc i popijając Turkmeńskie piwo (którego nikomu nie polecę bo było raczej mało smaczne), oglądaliśmy Indianę Jonesa po rosyjsku i oczekiwaliśmy na nocny pociąg który miał nas zawieźć do Turkmenbaszy, czyli miasta portowego w Turkmenistanie. Bilety na ten pociąg kosztowały nas całe 7 zł …

Continue Reading

Tarnica, Bieszczady, 8/28 KGP

          Tym razem na rogi wzięliśmy najbardziej oddalony od domu szczyt, Tarnica (1346 m n.p.m.) bo o niej mowa to najwyższy szczyt w Polskich Bieszczadach. Z Wrocławia w Bieszczady można dostać się na szereg różnych sposobów, my wybraliśmy chyba jeden z najtańszych, PolskiBus do Rzeszowa, a potem RegioBus do Ustrzyk Górnych. Trwało to prawie 11h, ale chwilę przed zmrokiem byliśmy na miejscu.          Bieszczady to jedno z moich Polskich marzeń, które właśnie się spełniło. Na noc zatrzymaliśmy się w schronisku PTTK Kremenaros. Schronisko to bardzo trafna nazwa, bo warunki spartańskie, ale przyznać muszę że miejsce ma duszę. W barze zjedliśmy pierogi, żurek i …

Continue Reading

A jak Ararat, Armenia, Astana, Aszchabad…

          Tak jak zapowiadałem, mam zamiar wprowadzić cykl wpisów gościnnych. Dzisiaj wam zaprezentuję fragment alfabetu podróży według Piotra, którego miałem okazję poznać w Erywaniu, a potem odwiedziliśmy wspólnie Białoruś. Piotrek ma nie małe doświadczenie w podróżowaniu, więc jest dla mnie zaszczytem że zgodził się napisać coś na mojego bloga. Zapraszam do lektury. 1 maja 2014 roku. Armenia. Erywań. Godzina 22.00.           Siedzimy w czworo przyglądając się pokazowi światło-dźwięk-woda na Placu Republiki. Kolorowe fontanny „skaczą” do motywu muzycznego z filmu „Mission Impossible”, następnie grają Czajkowskiego. Spektakl odbywa się codziennie. Podoba nam się. Wszyscy …

Continue Reading

Wielka Sowa, Góry Sowie. 7/28 KGP

          Kolejny szczyt Korony Gór Polski zaliczony, tym razem Wielka Sowa (1 014 m n.p.m.) w Górach Sowich. Nasze wejście nie było spektakularnym sukcesem, ale trochę się usprawiedliwię że nastąpiło one po dobowym dyżurze w pracy.           Zatrzymaliśmy się w schronisku „Orzeł” rekomendowanym przez klub KGP, które wybudowano w 1931 roku, a znajduje się już na wysokości 875 m n.p.m. co przy szczycie nieco ponad 1000 m robi nie wielkie podejście. Najpierw napiszę kilka słów o samym schronisku, bo jako członek klubu i bloger czuję się w obowiązku ocenić współpracę. Na szczęście …

Continue Reading