Ukraina, Mołdawia Drogą Żelazną cz. 2, czyli Kiszyniów jako najbrzydsza stolica byłego ZSRR

Po wielu godzinach w trasie i trudach dotarliśmy do stolicy Mołdawii, która uchodzi za najbrzydszą stolicę byłego ZSRR, a przynajmniej tak twierdził jeden z najwybitniejszych Rosyjskich pisarzy Aleksander Puszkin, który przebywał w tym mieście na zesłaniu za swoją antycarską działalność, bardzo często wypowiadał się o Kiszyniowie nieprzychylnie, ale dla samych Kiszyniowian jest on bohaterem, bo w końcu mieszkał w ich mieście. Lata minęły, a ja mam wrażenie że miasto się nie zmieniło ani trochę, a Puszkin chodził dokładnie tymi samymi ulicami, bo większość z nich po prostu błaga o remont. Z drugiej strony to własnie jest ten klimat który mnie …

Continue Reading

Ukraina, Mołdawia Drogą Żelazną cz.1, czyli jak się dostać pociągiem do Kiszyniowa…

          Wreszcie udało mi się wyruszyć na Ukrainę i do Mołdawii, które już kilka razy w tym roku były planowane, ale zawsze coś wyskakiwało. Tym razem nic nie mogło już stanąć na przeszkodzie, startujemy w niedzielę 09.08.15 razem z Giętkim i Alicją, powrót planujemy około 21.08.15 na wesele mojego przyjaciela. Plan mamy prosty ale i ambitny Wrocław – Przemyśl – Lwów – Kiszyniów – Komrat – Odessa – Kijów – Lwów – Przemyśl – Wrocław, ponad 3 tysiące kilometrów, co z tego wyjdzie zobaczymy w trakcie, ale ważne że plan jakiś tam jest.        …

Continue Reading

Jagodna, Góry Bystrzyckie. 12/28 KGP + Bystrzyca Kłodzka

          Trochę miałem przerwy w zdobywaniu Korony Gór Polski, dużo przygotowań do innych wypraw i samych wypraw też było. W końcu udało mi się wyskoczyć na weekend w Góry Bystrzyckie z kumplem. Samo zdobycie Jagodnej (977 m n.p.m.) to nie jest żadne wyzwanie, bo od schroniska na sam szczyt prowadzi szutrowa droga, a wzniesienie nie jest wymagające. Jako że nie chodzi mi tylko o zdobycie szczytu, który spokojnie można zaplanować na jeden dzień wliczając w to dojazdy z Wrocławia, trasę zaplanowaliśmy sobie troszeczkę dłuższą, plus dwie dodatkowe atrakcje o których opowiem później.         …

Continue Reading

Szpak w Górach Sowich, czyli z wizytą u Wielkiej Sowy + Wyniki Konkursu z Jury :)

          Góry Sowie to chyba jedne z najciekawszych gór w Polsce, bo oprócz tego że mają wszystkie atuty gór takie jak np. malowniczość, majestat czy piękne szlaki, to kryją w sobie mnóstwo tajemnic. Myślę tu choćby o projekcie „Riese”, co z niemieckiego oznacza „Olbrzym”, a tyczy się on budowy największego podziemnego kompleksu hitlerowskich Niemiec, w jego skład wchodzą między innymi sztolnie Walimskie, Włodarz, Osówka, Rzeczka czy Zamek Książ. Również ciekawym miejscem jest choć by miejscowość Srebrna Góra, gdzie znajduje się ponapoleońska twierdza, a tak naprawdę to twierdze są nawet dwie. Jest jeszcze pamięć po Kolei Sowiogórskiej …

Continue Reading

Szpak Szlakiem Orlich Gniazd, czyli raport z Jury cz.3 + konkurs

          Dziś mam zaszczyt zaprosić was do ostatniej części raportu z Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Przypominam że na początku lipca postanowiłem przejść cały Szlak Orlich Gniazd z Krakowa do Częstochowy, czyli 163,9 km, co zajęło mi 6 dni. Cykl powstał aby zachęcić was do odwiedzania tego świetnego miejsca, abyście mogli tak jak ja przejść cały szlak lub jego wybrany fragment. W postach znajdziecie zdjęcia, relacje, historię i informacje praktyczne. Jeśli na tego posta trafiłeś pierwszy raz, zapraszam również na dwie poprzednie części:„Szpak Szlakiem Orlich Gniazd, czyli raport z Jury cz.1„„Szpak Szlakiem Orlich Gniazd, czyli raport z Jury cz.2„  …

Continue Reading

Szpak Szlakiem Orlich Gniazd, czyli raport z Jury cz.2…

          Zapraszam was na drugą część raportu z Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Dla tych co nie czytali pierwszej części przypominam że opisuję Szlak Orlich Gniazd, który ostatnio przeszedłem, 163,9 km przygody i pięknych widoków od Krakowa do Częstochowy. Pierwszą część znajdziecie pod tym linkiem „Szpak Szlakiem Orlich Gniazd, czyli raport z Jury cz.1…„. Dzień 3 – Golczowice – Podzamcze (Ogrodzieniec) – 29 km          Dzisiejszą wędrówkę rozpoczynamy we wsi Golczowice, cały urok tej wsi polega na tym że w zasadzie nie ma tam zupełnie nic, nie ma nawet żadnej większej drogi przechodzącej w okolicy, a …

Continue Reading

Szpak Szlakiem Orlich Gniazd, czyli raport z Jury cz.1…

          Do przejścia lub przejechania Szlaku Orlich Gniazd zbierałem się już od dawna, kto śledzi mojego bloga wie ze już w zeszłym roku był to jeden z moich celów. Udało się to teraz na przełomie czerwca i lipca, a zajęło mi to 6 dni. Musze przyznać że 6 dni to zdecydowanie za mało żeby skorzystać ze wszystkich atrakcji, które oferuje nam ten szlak, czasy wystarczyło ledwie na przejście i zajrzenie do najważniejszych, ale takie jest niestety życie i trzeba było wracać do pracy. W każdym razie zapraszam was do zwiedzenia ze mną Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej zwanej potocznie …

Continue Reading

„Rosja vs Stany” etap 11, czyli paka Tadżykistan, priviet Kirgistan i Daswidania Mr Lenin…

          Przyszedł czas aby pożegnać się z Tadżykistanem, nie ukrywam że kraj był dla mnie wyjątkowo trudny do podróżowania. Głównie z tego względu że o każde jedno somonii musiałem toczyć ciężkie boje. Tadżykistan jak żaden inny kraj Związku Radzieckiego przyjął zasadę że turysta to dojna krowa którą trzeba wyeksploatować do samego końca. Przykre jest to bardzo, ale tak to wygląda i każdą cenę trzeba kilkukrotnie negocjować, a na koniec się okazuje że i tak próbują doliczyć dodatkowe opłaty. Przykładem tutaj jest multitaksówka do Chodżent, gdzie mimo iż doskonale wiedziałem że powinna kosztować 70 somoni od osoby, …

Continue Reading

„Rosja vs Stany” etap 10, czyli Chorog, ku przestrodze i Duszanbe, ku przestrodze

          Chorog, miasto przy granicy Tadżycko-Afgańskiej, znajdujące się w malowniczej, zielonej dolinie. W jest sumie całkiem ładne, ale nie było mi dane tego stwierdzić kiedy do niego wjechałem. Było już późno, a zmrok zapadł kilka godzin wcześniej. Nie lubię do nowego miasta wjeżdżać w nocy, bo ciężko jest się w nim zorientować, a wszystko wygląda mniej przyjaźnie niż jest w rzeczywistości. Do miasta przyjechałem autostopem, po rozstaniu z Chińczykiem który mnie nie lubił udało mi się szybko złapać kolejnego stopa, a zabrali mnie Tadżyccy raperzy jak ich roboczo nazwałem. Skąd taka nazwa? No cóż, może dlatego …

Continue Reading

Jak szybko i bezboleśnie popełnić samobójstwo w podróży? – Poradnik bez ogródek…

          Sposobów na tego rodzaju finisz jest pewnie cała masa. Nie jestem ekspertem, nigdy nie próbowałem i póki co nie mam zamiaru próbować. Za to mogę spróbować przekonać właśnie Ciebie czemu warto spróbować, bo skoro uważasz że nie masz nic do stracenia i że jesteś gotowy pierdolnąć wszystko, to czas pierdolnąć!!! Dosłownie mam na myśli to co piszę, każdego z nas dopadają gorsze momenty, gorsze chwile, chandra, bez sens czy nawet chęć skończenia ze swoim życiem. Jedno jest pewne coś z tym trzeba zrobić, czyli skończyć z dotychczasowym życiem i może ruszyć w drogę, bo co masz do stracenia, możesz …

Continue Reading