W ostatnim poście z cyklu „Ukraina, Mołdawia Drogą Żelazną” będzie o stolicy Ukrainy, trochę o wspomnieniu walk na Majdanie koło których nie można przejść obojętnie, zapomnianym cmentarzu Legionów Polskich i szybko o drugim największym mieście Ukrainy czyli Lwowie. Czeka was mnóstwo zdjęć, ponieważ ciężko było wybrać coś, kiedy wszystko jest ciekawe. No to ruszamy… Po całej nocy spędzonej w pociągu docieramy do Kijowa, na miejscu czeka na nas Wowa ze swoją dziewczyną. Wowa to brat mojego kolegi, u którego mamy zaklepany nocleg. Pierwsze kroki kierujemy do metra, a potem do domu …
Kategoria: Ukraina
Ukraina, Mołdawia Drogą Żelazną cz. 3, czyli Odessa w której wojny nie widać
Ostatnio mam bardzo mało czasu, a materiału nadmiar ale postaram się teraz nadrobić trochę. Dzisiaj zapraszam was do Odessy, a w następnej części będzie Kijów i Lwów w jednym. Dzisiaj postaram się nie rozpisywać za dużo. Z Kiszyniowa do Odessy dojechaliśmy pociągiem, cena biletu jak na pociąg międzynarodowy bardzo przyzwoita bo zaledwie 178 LEU (czyli ok. 33zł). Pociąg kursuje raz dziennie o 7:34, a w Odessie jest o 12:11, jest to pociąg który jedzie przez Naddniestrze i Tiraspol czyli jego stolicę. W drugą stronę pociąg rusza o 16:48, a na …
Ukraina, Mołdawia Drogą Żelazną cz.1, czyli jak się dostać pociągiem do Kiszyniowa…
Wreszcie udało mi się wyruszyć na Ukrainę i do Mołdawii, które już kilka razy w tym roku były planowane, ale zawsze coś wyskakiwało. Tym razem nic nie mogło już stanąć na przeszkodzie, startujemy w niedzielę 09.08.15 razem z Giętkim i Alicją, powrót planujemy około 21.08.15 na wesele mojego przyjaciela. Plan mamy prosty ale i ambitny Wrocław – Przemyśl – Lwów – Kiszyniów – Komrat – Odessa – Kijów – Lwów – Przemyśl – Wrocław, ponad 3 tysiące kilometrów, co z tego wyjdzie zobaczymy w trakcie, ale ważne że plan jakiś tam jest. …
„Rosja vs Stany” etap 1, czyli Pendolino, Ukrainian i Moskwa…
Nadszedł ten dzień, dzień w którym miałem zacząć realizować kilka swoich marzeń, dzień w którym miałem wyruszyć na swoją najdłuższą jak do tej pory wyprawę, najdalszą, ale przede wszystkim co mnie najbardziej przerażało samotną. Jeszcze dzień przed wyjazdem będąc w pracy nie czułem żadnych emocji, zaczęło się kiedy przyszedł ten dzień… Piątek 10.04.2015… Cały dzień siedziałem jak na szpilkach oczekując momentu wyjścia, a kiedy wreszcie wyszedłem z domu, okazało się że świat nie ma zamiaru się zbytnio zmieniać z tego powodu że ja gdzieś tam jadę, słońce świeciło, sąsiad spacerował z pieskiem, nawet tramwaj który podjechał jako pierwszy to …
Ukraina i Mołdawia Żelazną Drogą – plan na pierwszy trip w 2015 roku
Wybór pierwszego wyjazdu w 2015 roku pada na Ukrainę i Mołdawię żelazną drogą czyli koleją. Plan przewiduje 10 dniowy wyjazd i odwiedzenie kolejno Lwowa, Odessy, Kiszyniowa, Żmerynki i Kamieńca Podolskiego. Żeby spędzić kilka dni więcej na Ukrainie postanowiłem odpuścić sobie See Bloggers w Gdynii, z jednej strony trochę mi żal, ale w końcu jestem podróżnikiem a nie wolnym słuchaczem na szkoleniach, a i dla was chyba będzie ciekawiej jak opiszę jedno miasto więcej (czyt. Kamieniec Podolski) niż co tam było na warsztatach dla blogerów. Wracając do wyjazdu to decyduję się …
Polskie cmentarze na obczyźnie – Włochy, Iran i Ukraina
Z okazji dnia zmarłych postanowiłem przygotować wpis o Polskich cmentarzach, które odwiedzałem w innych krajach. Nie było tego dużo, ale gdy jestem w danym mieście i dowiem się że znajduje się tam cmentarz Polski, to czuję się w obowiązku odwiedzić to miejsce. W tym wpisie odwiedzimy cmentarze we Włoszech, w Iranie i na Ukrainie. Odwiedzanie takich miejsc to zawsze cenna lekcja historii, a jako podróżnicy musimy znać historię prawie tak samo dobrze jak geografię! Pierwszym odwiedzonym cmentarzem będzie Polski Cmentarz Wojenny w Bolonii. Warto wspomnieć o tym cmentarzu choć by z tego względu że …
Plan kwietniowej wyprawy do Turkmenistanu…
Kraje które mamy zamiar odwiedzić: Węgry, Azerbejdżan, Turkmenistan, Iran, Armenia, Gruzja, UkrainaData: 07.04.14 – 05.05.14Plan: Z Wrocławia ruszam do Warszawy PolskimBusem gdzie spotkam się z Dominikiem. Wylatujemy do Baku z całodzienną przesiadką w Budapeszcie. W stolicy Azerbejdżanu spędzamy kilka dni i odwiedzamy wulkany błotne co jest ewenementem w skali świata, w oczekiwaniu na prom którym przepłyniemy przez morze Kaspijskie do Turkmenbaszy w Turkmenistanie. Kolejny etap to przeprawa przez pustynię Kara-Kum, odwiedzenie Wrót Piekieł i dostanie się do stolicy kraju Aszchabad. Turkmenistan to nasz główny cel dlatego tam mamy zamiar wykorzystać jak najwięcej czasu na ile pozwoli nam wiza (5-7dni), niestety …
