Droga od Aszchabadu w Turkmenistanie do Aktau w Kazachstanie cz.1

          Postanowiłem wam opowiedzieć historię i przygody które razem z Dominikiem przeżyliśmy na odcinku między Aszchabadem a Aktau. Pod względem natężenia przeżyć, był to chyba jeden z ciekawszych etapów. Dla mniej zorientowanych Aszchabad jest stolicą Turkmenistanu, a Aktau jest miastem portowym w Kazachstanie. Ten etap podróży zaczął się w Aszchabadzie w barze przy dworcu głównym, gdzie siedząc i popijając Turkmeńskie piwo (którego nikomu nie polecę bo było raczej mało smaczne), oglądaliśmy Indianę Jonesa po rosyjsku i oczekiwaliśmy na nocny pociąg który miał nas zawieźć do Turkmenbaszy, czyli miasta portowego w Turkmenistanie. Bilety na ten pociąg kosztowały nas całe 7 zł …

Continue Reading

Tarnica, Bieszczady, 8/28 KGP

          Tym razem na rogi wzięliśmy najbardziej oddalony od domu szczyt, Tarnica (1346 m n.p.m.) bo o niej mowa to najwyższy szczyt w Polskich Bieszczadach. Z Wrocławia w Bieszczady można dostać się na szereg różnych sposobów, my wybraliśmy chyba jeden z najtańszych, PolskiBus do Rzeszowa, a potem RegioBus do Ustrzyk Górnych. Trwało to prawie 11h, ale chwilę przed zmrokiem byliśmy na miejscu.          Bieszczady to jedno z moich Polskich marzeń, które właśnie się spełniło. Na noc zatrzymaliśmy się w schronisku PTTK Kremenaros. Schronisko to bardzo trafna nazwa, bo warunki spartańskie, ale przyznać muszę że miejsce ma duszę. W barze zjedliśmy pierogi, żurek i …

Continue Reading

A jak Ararat, Armenia, Astana, Aszchabad…

          Tak jak zapowiadałem, mam zamiar wprowadzić cykl wpisów gościnnych. Dzisiaj wam zaprezentuję fragment alfabetu podróży według Piotra, którego miałem okazję poznać w Erywaniu, a potem odwiedziliśmy wspólnie Białoruś. Piotrek ma nie małe doświadczenie w podróżowaniu, więc jest dla mnie zaszczytem że zgodził się napisać coś na mojego bloga. Zapraszam do lektury. 1 maja 2014 roku. Armenia. Erywań. Godzina 22.00.           Siedzimy w czworo przyglądając się pokazowi światło-dźwięk-woda na Placu Republiki. Kolorowe fontanny „skaczą” do motywu muzycznego z filmu „Mission Impossible”, następnie grają Czajkowskiego. Spektakl odbywa się codziennie. Podoba nam się. Wszyscy …

Continue Reading

Wielka Sowa, Góry Sowie. 7/28 KGP

          Kolejny szczyt Korony Gór Polski zaliczony, tym razem Wielka Sowa (1 014 m n.p.m.) w Górach Sowich. Nasze wejście nie było spektakularnym sukcesem, ale trochę się usprawiedliwię że nastąpiło one po dobowym dyżurze w pracy.           Zatrzymaliśmy się w schronisku „Orzeł” rekomendowanym przez klub KGP, które wybudowano w 1931 roku, a znajduje się już na wysokości 875 m n.p.m. co przy szczycie nieco ponad 1000 m robi nie wielkie podejście. Najpierw napiszę kilka słów o samym schronisku, bo jako członek klubu i bloger czuję się w obowiązku ocenić współpracę. Na szczęście …

Continue Reading

Waligóra, Góry Kamienne i Chełmiec, Góry Wałbrzyskie 5-6/28 KGP

 27.06.14 po nocnym dyżurze w pracy, wraz z koleżanką z którą realizujemy projekt zdobycia Korony Gór Polski, ruszyliśmy na zdobycie dwóch kolejnych szczytów Waligóra (936 m n.p.m.) – Góry Kamienne i Chełmiec (869 m n.p.m.) – Góry Wałbrzyskie.            Oba znajdują się w bliskiej odległości od Wałbrzycha. Pierwotny plan przewidywał że zostawiamy auto i ruszamy od Wałbrzycha zielonym szlakiem do Schroniska PTTK „Andrzejówka” i potem żółtym na Waligórę, a drugie dnia od Wałbrzycha na Chełmiec również żółtym szlakiem. Jak to często bywa w praktyce plan uległ drobnej modyfikacji, postanowiliśmy skrócić marsz drogą samochodową i podjechać bliżej …

Continue Reading

Czerwcowe Rysy nie dla amatora…

          Miała to być wyprawa na najwyższy szczyt Polski – Rysy (2 499 m n.p.m. – po stronie Polskiej), najwyższy i najtrudniejszy szczyt korony gór Polski. Dla mnie to miał być piąty zdobyty szczyt KGP i zarazem pierwszy raz w pięknych tatrach.           Samą wyprawę można zorganizować najtańszym kosztem. Przejazd PolskimBusem to koszt max. 80zł w obie strony, a planując wyjazd wcześniej można kupić bilety dużo taniej. Nocleg oczywiście jest zależny od miejsca, my zatrzymaliśmy się w „Bacówce u Janka” w Zakopanem, gdzie za noc płaciliśmy 25zł od osoby + jedna noc …

Continue Reading

Wysoka Kopa, Góry Izerskie i Śnieżka, Karkonosze 3-4/28 KGP

          Przez moje ostatnie zagraniczne wojaże zaniedbałem trochę Koronę Gór Polski, ale wróciłem i wziąłem na tapetę dwa szczyty znajdujące się w Sudetach wschodnich. Najwyższe szczyty Gór Izerskich i Karkonoszy, czyli Wysoka Kopa (1126 m n.p.m.) i Śnieżka (1602 m n.p.m.), warto dodać że ta druga to najwyższy szczyt Sudetów.           Pierwszego dnia zameldowaliśmy się w Szklarskiej Porębie, skąd czerwonym „Głównym Szlakiem Sudeckim” zaczęliśmy. Pogodę mieliśmy bardzo przyzwoitą, nie było deszczu, a słońce przyjemnie grzało. Pierwsze kroki po przerwie były bardzo trudne, ale po dłuższej chwili było już tylko lepiej. Szlak prowadził …

Continue Reading

Turkmenistan – po naszemu

           Odwiedzenie Turkmenistanu to ponoć dosyć duże osiągnięcie podróżnicze, bo jak pisałem wcześniej o wizy bardzo trudno, a w kraju turyści to prawdziwa rzadkość. W internecie, przewodnikach itp. ciężko znaleźć jakieś konkretne informacje, a jeśli coś się znajduje to często są sprzeczne.            My przejechaliśmy Turkmenistan, trochę stopem, trochę pociągiem i trochę marszutką. O zdobywaniu wizy pisałem wcześniej teraz o samym kraju i kosztach. Koszt wizy w Teheranie i odbiór w Mashadzie to 55 dolarów. Potem trzeba się dostać na granicę która jest otwarta od 8 do 17. Na granicy obowiązkowa registracja …

Continue Reading

Hokej na Białorusi, czyli wyjazd na MŚ w Hokeju.

          Takiej okazji nie można było przepuścić, bo do kraju Łukaszenki nie łatwo dostać wizę, a tu nadarzyła się super okazja dla „kibiców hokeja” (czyt. osób posiadających bilet na mecz). Bilet był jednoznaczny z wizą turystyczną i kosztował zaledwie 30 zł.            Moja podróż jak zwykle zaczęła się od Polskiego Busa do Warszawy, gdzie na Młocinach spotkałem się z kolegą i skąd zgarnął nas wanik naszej ekipy. Ruszyliśmy na wschód, przez Terespol, Brześć do Mińska, ekipa 7 osób autem + 2 osoby pociągiem.           Przekroczenie granicy nie było …

Continue Reading

Baśń o okropnym Iranie i krwiożerczych Persach

Terroryzm, pustynia, ropa i wojna w zatoce Perskiej. Niebo czarne od dymu palonych Amerykańskich flag, manifestacje przeciwko zachodowi, żołnierze na ulicach, a za miastem uzbrojone bojówki czyhające na zabłąkanych Europejczyków żeby porwać i poćwiartować ich w publicznej telewizji. Na szczęście nie tak to wygląda. Byłem, widziałem i z pełną odpowiedzialnością stwierdzam że Persowie to najfajniejsi ludzie na świecie, a Iran to przyjazny kraj otwarty na podróżników.Ludzie co kilka metrów Cię pozdrawiają, zagadują, machają i się uśmiechają. Jeśli potrzebujesz jakieś pomocy bądź pewien że ją otrzymasz, a jeśli zapytany człowiek nie jest w stanie pomóc to zrobi wszystko żeby znaleźć kogoś …

Continue Reading