Już od ładnych kilku lat prowadzę bloga podróżniczego, a ostatnio to nawet bardziej górsko-podróżniczego. W każdym razie podróże przez ten czas stały się moim sposobem na życie, największą pasją, ale i pracą. Prowadzenie bloga stało się dodatkiem do którego często mniej przywiązuje wagę, ale jednak staram się żeby coś nowego się na nim pojawiało, a treści były wartościowe. Czasami w związku z tym pojawi się jakaś ciekawa oferta. Choćby teraz po raz pierwszy udało się skorzystać z zaproszenia organizacji turystycznej i wybrałem się do Litewskiego Kowna. Wcześniej różne zaproszenia przechodziły mi koło nosa że względu na terminy. W Kownie byłem do tej pory raz i to przejazdem, tylko z szybkim spacerem. Grzechem więc byłoby niewykorzystanie możliwości.
Co można zobaczyć w Kownie?
Oczywiście to będzie tylko kilka z miejsc które ja zobaczyłem i mogę wam zaproponować, bo ciężko opisać jakiekolwiek miasto po spędzonym tam weekendzie. Nawet jeśli był to intensywny weekend.
Punkty widokowe i funikulary
Czym jest funikular? Funikular to kolejka linowo-torowa najczęściej umieszczana na wzniesieniach, działająca na zasadzie przeciwwagi. Często jest wykorzystywany jako komunikacja miejska, choć teraz coraz częściej jest swego rodzaju atrakcją turystyczną. Na wschodzie jest to dość częsty widok, w Kownie mamy dwa takie funikulary, pod dwóch stronach Niemna. Oboma wjedziemy na punkty widokowe z całkowicie różnymi widokami.
Pierwszy z nich, wybudowany wcześniej znajduje się przy ulicy V. Putvinskio g. 22, przy skrzyżowaniu z ulicą A. Mickevičiaus g. 43 (ta druga to jak można się domyślić ulica Mickiewicza). Tym funikularem wjedziemy na część miasta która nazywa się Zielona Góra. Tam w pobliżu górnej stacji na dachu białego kościoła znajdziemy punkt widokowy. Sam kościół miał być wybudowany w czasie kiedy Kowno było stolicą Litwy i miał być największym kościołem na Litwie. Plan jednak się nie powiódł, a budynek zamiast kościołem stał się budynkiem industrialnym, dopiero wiele lat później, po czasach ZSRR stał się w końcu kościołem. Ciekawostką jest że na dachu, przy punkcie widokowym znajdziemy kaplicę, w której miała być przechowywana pierwsza deklaracja niepodległości Litwy, lecz ta zaginęła. Wnętrze kościoła jest bardzo skromne, a wystrój nowoczesny.
Wjazd pierwszym funikularem to koszt 1 euro, a wjazd na punkt widokowy 2,5 euro.








Drugi funikular, znajduje się po drugiej stronie Niemna. Idąc od rynku przejdziemy przez most Witolda Wielkiego, zwanego kiedyś najdłuższym mostem w Europie*. Kolejką wjedziemy na punkt widokowy znajdujący się zaraz przy Akademii Muzycznej.
Wjazd drugim funikularem to koszt 0,70 euro.
*Anegdota mówi że przejście tego mostu trwało 12 dni. Jak to możliwe? Niemen był granicą między Imperium Rosyjskim, a Prusami. Z racji że różnica kalendarza Rosyjskiego, od kalendarza Europejskiego wynosiła 13 dni. Po przekroczeniu granicy nie przestawiało się zegarka tylko datę.




Street art w Kownie
Kowno to zdecydowanie miasto street artu. Uliczną sztukę można tu spotkać na każdym kroku, a co jest w tym najpiękniejsze to że za podziwianie tego rodzaju sztuki nie musimy płacić ani eurocenta. Niektóre murale robią naprawdę duże wrażenie, nawet na osobach które nie są zapatrzone w tą sztukę.






Jedno z ciekawszych miejsc związanych ze street artem w Kownie, to Kiemo Galerija, czyli podwórko przy ulicy E. Ožeškienės g. 25. Jest to mała (bądź nie taka mała) galeria ulicznej sztuki, mieszcząca się w podwórku między kamienicami. Tworzona jest przez mieszkającego tutaj artystę, który cały czas rozwija swój warsztat. Miejsce naprawdę ciekawe, choć w moim odczuciu zaparkowane tutaj auta psują trochę efekt.





Spacer po starym mieście
Aleja Wolności i ulica Wileńska – al. Wolności powstała w czasach Imperium Rosyjskiego, co ciekawe Litwini w owym czasie nie mogli cieszyć się wolnością, ale aleją Wolności jak najbardziej. Aleja swego czasu nosiła też imię Stalina. Teraz jest to znowu aleja Wolności wraz z ulicą Wileńską i jest prawdopodobnie jedną z najdłuższych ulic wyłączonych z ruchu samochodowego w Europie. Deptak prowadzi od placu z kościołem Św. Michała Archanioła aż do Rynku. Na arterii znajdziemy sporo kawiarni i miejsc gdzie można usiąść. W czasie kiedy odwiedzałem to miejsce odbywał się remont alei Wolności, dlatego myślę że za jakiś czas będzie ono jeszcze milszym miejscem na spacer. Na deptaku zanim dojdziemy do kościoła znajdziemy ciekawy pomnik w kształcie spirali.







Pomnik został zaprojektowany przez Holenderską artystkę, a poświęcony jest Janowi Zwartendijkowi. Jan Zwartendijk był to Holenderski ambasador na Litwie, który współpracując z Japońskim ambasadorem Chiunem Sugiharą ratował żydów przed Holocaustem, wystawiając im wizy do zamorskich terytoriów Holandii. Polecam ciekawy artykuł w „Przeglądzie Bałtyckim” na ten temat.


Rynek i ratusz – Rynek w Kownie nie odbiega wyglądem od tych znanych w Polsce. Duży prostokątny plac otoczony kamienicami z ratuszem w centralnym miejscu. Rynek nie jest duży, ale znajdziemy tu sporo restauracji i kawiarenek.




Górujący nad rynkiem ratusz nazywany często „białym łabędziem” pochodzi z XVI w. Kilkukrotnie przebudowywany, a z czasem dobudowano wieżę. Dziś jest to budynek w stylu klasycznym, a w środku znajduje się muzeum. Można też wejść na wieżę widokową, niestety widok jest ograniczony i wyglądać można tylko przez zamknięte okna.
Wejście do ratusza to koszt 3 euro i 1,5 euro za bilet ulgowy.







Zamek – Zamek w Kownie to właściwie już tylko ruiny. Pierwsze wzmianki o istnieniu tutaj twierdzy pochodzą z XIV w. Powstał aby chronić Wilno przed Krzyżakami, niestety Ci zamek zdobyli i zrównali z ziemią. Twierdzy nieodbudowano, a wzniesiono na nim tylko fortyfikacje. Te drugie również zostały łatwo zdobyte przez rycerzy zakonnych, którzy zajęli te ziemie i wznieśli tu własny zamek. Niszczony, podtapiany i podpalany podupadał co raz bardziej. Dziś możemy zobaczyć między innymi fosę, dwie baszty czy basteję.





Muzeum diabłów
Jedno z bardziej nietypowych muzeów w których miałem okazję być. O ile forma całkowicie typowa, czyli eksponaty w szklanych gablotach i zero interakcji, o tyle ekspozycja dość ekscentryczna i ciekawa. Muzeum przedstawia pokaźną kolekcję różnych diabelskich przedmiotów, ozdób, masek itp. Do tego znajdziemy tam dużo ciekawych historii, legend i przypowieści również w języku Polskim. Pamiętać trzeba że diabeł to nie tylko upadły anioł występujący w wierze chrześcijańskiej, ale postać bardzo często pojawiająca się w podaniach ludowych. Dlatego muzeum nie ma nic wspólnego z Satanizmem, a raczej z folklorem.







Kolekcja należała do wybitnego Litewskiego malarza Antanasa Žmuidzinavičiusa, którego obrazy możemy podziwiać w muzeum obok, znajduje się w tym samym budynku. W cenie jednego biletu. Choć trochę smutne musi być to że kolekcja diabłów przyciąga więcej ciekawskich niż dorobek malarski.
Bilet wstępu kosztuje 5 euro, a bilet ulgowy to koszt 2,50 euro.
Więcej o muzeum diabłów w Kownie możecie poczytać na blogu „Na Litwie”



Žalgirio Arena
Jest to wielofunkcyjna arena sportowo-widowiskowa. Zdarzają się tam różne imprezy lub targi, ale najczęściej wykorzystywana jest do rozgrywania meczy koszykarskich. Swoje mecze rozgrywa tutaj Żalgiris Kowno, najlepsza drużyna Koszykarska na Litwie i bardzo ceniona marka w Europie. Na Litwie koszykówka to zdecydowanie sport numer 1, a mecze najlepszej drużyny potrafią przyciągnąć prawie 15 tysięczną widownię.
Ceny za bilety są zależne od meczu.


Centrum Handlowe Akropolis
Centrum handlowe na liście atrakcji miasta? Serio? Można się zdziwić, ale Akropolis ma jeden element który wydał mi się ciekawy i nieszablonowy. Obiekt to typowe centrum handlowe i tutaj nas niczym nie zaskoczy, sklepy jak sklepy, nawet nie zwróciłem bardzo uwagi jakie. Jednak architektonicznie już trochę odbiega od standardów. Nowoczesna bryła przykrywa dawne zakłady przemysłowe, a te zostały odrestaurowane i przerobione na sklepy. W środku w hali sklepowej, znajdują się dawne ceglane zakłady włókiennicze, co daje całkiem ciekawy efekt.




P.S. Zapraszam też do sprawdzenia oficjalnych hasz tagów #interreg #lietuvapolska
Gdzie zjeść w Kownie?
Jedzenie w Kownie i na Litwie to temat rzeka. Można by rozpisywać się o smakołykach pochodzących z Litwy, chłodniki, pierożki, kartacze, bliny i inne specjały. Palce lizać.
W ścisłym centrum znajdziemy restauracje z tradycyjnymi daniami kuchni Litewskiej. Polecić mogę restauracje:
- Etno Dvaras przy rynku na przeciwko wejścia do ratusza
- Bernelių užeiga Senamiestyje pod adresem M. Valančiaus g. 9
Z ciekawych miejsc mam jeszcze dwa które mogę polecić:
- Deser w Holy Donut – to ciekawe miejsce gdzie można zjeść śniadanie, wypić kawę lub zjeść pyszny deser. Tutejsze donuty wyglądają naprawdę pięknie, choć smakują całkiem zwyczajnie. Fajnie jednak czasem zjeść małe dzieło sztuki.



- Hot dogi w ManGi Hot Dogs – niby hot dogi to doskonale znany fast food. Jednak w tym miejscu hot dog przestaje być fast foodem, a zaczyna być czymś więcej. Dodatkowo tutaj właśnie zjadłem hot doga ze śledziem i kawiorem. Oczywiście śledź był zamiast parówki. Smak ciekawy, ale bardzo dobry.

Noclegi w Kownie
Baza noclegowa w Kownie jest rozbudowana, a znalezienie noclegu nie powinno sprawić większych problemów. Sam miałem zarezerwowany nocleg w hotelu Park Inn by Radisson Kaunas. Dla osób lubiących hotele o wysokim standardzie to na pewno dobra propozycja. Szukając tańszego noclegu możesz skorzystać z wyszukiwarki booking.com. Używając mojego linka afiliacyjnego nie dopłacasz, a mi pomagasz się rozwijać i planować kolejne wyprawy.
Jeśli nie masz jeszcze konta na bookingu możesz użyć mojego linka i założyć konto, dzięki temu dostaniesz 60 zł które możesz wykorzystać na nocleg.
Zobacz również inne moje posty z Litwy:
https://www.podrozepanaszpaka.pl/category/litwa
lub posty z innych krajów byłego ZSRR:
https://www.podrozepanaszpaka.pl/category/zwiazek-radziecki
Jeśli spodobał Ci się ten post, lubisz zaglądać na mojego bloga i chcesz aby nadal go rozwijał zapraszam do wsparcia mnie przez platformę patronite. Każdy może zostać patronem bloga Podróże Pana Szpaka! Wesprzeć mnie możesz już od 3 zł miesięcznie. Dziękuję!
Podobał Ci się ten post? Byłeś w Kownie i chcesz coś dodać, lub chcesz o coś zapytać? Masz swoje przemyślenia na temat Litwy? Może chcesz się podzielić doświadczeniem? Pozostaw ślad w postaci komentarza. Jeśli chcesz pomóc w rozwoju bloga udostępnij dalej niech trafi do większego grona czytelników.


Artykuł sprawił, że chciałabym zobaczyć to miejsce
Cieszę się że mogłem coś podpowiedzieć. 😉
Litwa – takie według mnie niedocenione miejsce jeśli chodzi o turystykę prawda? a jednocześnie jakie piękne… aż miło pooglądać takie zdjęcia i cudowne miejsca
Tak, bardzo niedoceniana jest Litwa, a szkoda. Kowno też czekało długo na moje odwiedziny. 😉