Podróżnicze podsumowanie roku 2013:
Styczeń:
Snucie planów, oszczędzanie i oczekiwanie na cieplejszy okres..
Luty:
Planowany wyjazd do Paryża niestety nie dochodzi do skutku, a bilety przepadają…
Marzec:
Londyn jest mój, druga moja wyprawa do stolicy Anglii i czuję się tam już jak u siebie.
26.03.13 powstaje mój fun page na facebooku, moje pasje przechodzą do internetu.
Kwiecień:
Budapeszt jest naprawdę piękny, tanim kosztem wędruję do Budapesztu przez Warszawę. Z Wrocławia jest nie wiele dalej do stolicy Węgier jak do stolicy Polski, ale kto podróżnikowi zabroni. :))))
Maj:
Z powodu przeprowadzki miesiąc był ciężki, więc pozwoliłem sobie tylko na odwiedzenie dawno nie widzianych miejsc we Wrocławiu, też było pięknie.
Czerwiec:
Podbijam Grecję, a przynajmniej wyspę Zakinthos. Tydzień spędzony w cudownych widokach, te spacery po wszech obecnych gajach oliwnych, cytryny prosto z drzew i cała wyspa zjechana na skuterze.
Lipiec:
Miesiąc oszczędny ale bez chociaż jednej wycieczki się nie obejdzie, poznaję uroki Paczkowa (polskiego Carcassonne), Kamieńca Ząbkowickiego i Złotego Stoku.
Sierpień:
Cudze chwalicie swego nie znacie, odwiedzam nasz rodzimy Bałtyk i po kilku latach przerwy jestem zachwycony. Rewal i Trzęsacz. Potem znowu patriotycznie Karkonosze.
Na koniec miesiąca zjawiłem się w Bolkowie na festiwalu podróżniczym 3 żywioły. Gdzie poznałem genialnych ludzi i moje myślenie podróżnicze ewoluowało.
Wrzesień:
Autostop trip – autostopem objeżdżam kawałek Polski, Słowację, Austrię i Czechy.
23.09.13 powstaje mój blog, teraz zaczynam pisać o tym co widziałem, zwiedziłem, zjadłem itd.
Październik:
Najpierw dwu dniowa wyprawa w Masyw Śnieżnika, potem trzy dniowa wyprawa w Rudawy Janowickie. Do tego wyjazd do Poznania na festiwal podróżniczy Śladami Marzeń i Poznańskie Targi Turystyczne. Na koniec miesiąca wylatuję do Belgii.
Listopad:
Zaczynam od Belgii. Potem przygotowuję się powoli do wyprawy życia przez Azerbejdżan, Turkmenistan, Iran, Armenię, Gruzję i Ukrainę.
Grudzień:
Przyznano mi Azerską wizę, do tego plany i wydatki wyjazdowo-świąteczne. Zostałem członkiem Klubu Zdobywców KGP…
Kilka liczb:
3 – tyle festiwali podróżniczych odwiedziłem w tym roku (Bolków, Poznań, Wrocław)
4 – tyle miesięcy prowadzę bloga (23.09.13)
7 – tyle krajów odwiedziłem w tym roku
10 – tyle miesięcy prowadzę fun page (26.03.13)
11 – tyle krajów odwiedziłem ogólnie
122 – tyle osób lubi mojego fun page
1656 – tyle wyświetleń ma mój blog (w momencie opublikowania tego posta)
10 „ciekawych” zdarzeń z 2013 roku:
1. Rozbiłem butelkę wina pod Big Benem w Londynie…
2. Piłem pysznego Tokaja nocą na brzegu Dunaju w Budapeszcie…
3. Jadłem cytryny prosto z drzewa w Grecji…
4. Plażowałem na jednej z 10 najpiękniejszych plaż świata według The Times…
5. Pierwszy raz w życiu pojechałem autostopem za granicę, a nawet za cztery i na stopa do Wiednia złapałem radiowóz…
6. Odwiedziłem 3 festiwale podróżnicze i poznałem masę wspaniałych ludzi…
7. Poznałem uroki górskich wędrówek i zostałem członkiem Klubu Zdobywców KGP…
8. Zdobyłem swoją pierwszą wizę…
9. Piłem najróżniejsze piwa i zagryzałem frytkami z majonezem w Belgii…
10. Zaliczyłem imprezę Halloweenową…
Postanowienia na 2014 rok:
1. Wyprawa do centralnej Azji i na Zakaukazie… (Azerbejdżan, Turkmenistan, Iran, Armenia, Gruzja + Ukraina)
2. Zdobycie Korony Gór Polski… (28 najwyższych szczytów z 28 pasm górskich w Polsce)
3. Trip autostopem po Bałkanach…
4. Przejście lub przejechanie rowerem Jury Krakowsko-Częstochowskiej… (Szlakiem Orlich Gniazd)
5. Trekking Górski po Gruzji…
6. Cała masa mniejszych wypraw, wycieczek i wypadów…
Kolejność nie jest przypadkowa, jest to kolejność zaczynając od najważniejszego…

Super plany na kolejny rok. Życzę aby wszystkie się spełniły i przebiegły bez żadnych komplikacji. Pozdrawiam i życzę Do siego Roku !!!!