Smoleńsk i Katyń – historia prawdziwa

          Smoleńsk i Katyń, a dokładnie katastrofa Smoleńska i zbrodnia Katyńska to dwa bardzo kontrowersyjne, sprzeczne, budzące skrajne emocje tematy. Rozmów, kłótni, roszczeń i awantur nie ma końca, a w tym wszystkim ja postanowiłem dołożyć swoją cegiełkę. Jednak jako że prowadzę bloga podróżniczego, a nie politycznego nie będę tutaj rozpisywał się o dobrych, czy złych zmianach, zamachach czy innych historiach, zostaniemy tylko przy faktach i miejscach, które widziałem. Jako że podróżuję dużo po krajach byłego ZSRR, oraz że odwiedzam Polskie Cmentarze Wojenne nie mógłbym w końcu nie odwiedzić Cmentarza Katyńskiego. Jeśli interesują was fakty, a nie polityczne prowokacje zapraszam.

          Jak wspomniałem trzymam się z dala od wygłaszania poglądów politycznych na blogu a tym postem chcę przekazać tylko podstawowe informacje i pokazać jak wyglądają miejsca o których często się mówi, czyli miejsce katastrofy prezydenckiego Tu-154 i Cmentarz Katyński.

          Zbrodnia Katyńska, tym mianem nazwany jest akt ludobójstwa wykonany na narodzie Polskim przez służby NKWD, czyli policję polityczną w byłym ZSRR. Bez względu na decyzję różnych międzynarodowych federacji uznających ten czyn lub nie za ludobójstwo, ja nie waham się użyć tego terminu. Wbrew temu co myśli wiele osób Zbrodnia Katyńska nie tyczy się tylko Katynia. Był to zorganizowany mord Polskich oficerów w obozach NKWD znajdujących się w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, a masowe mogiły żołnierzy z tych obozów odnajdywano kolejno w Katyniu, Charkowie i Twerze – miejsce mordu (Miednoje – odnalezione mogiły). Dodatkowo terminem Zbrodni Katyńskiej oznacza się mordy wykonane w więzieniach, na ludności cywilnej w Kijowie (Bykownia pod Kijowem, na ten temat powstanie osobny post) i Mińsku (ofiar nie odnaleziono, choć są przypuszczenia że pochowano je w Kuropatach pod Mińskiem).
Cerkiew prze Polskim Cmentarzem Wojennym w Katyniu.

 

Wejście na sam cmentarz.

My jednak odwiedzamy Katyń, gdzie w wiosną 1940 roku wymordowano i pochowano około 4400 jeńców Wojska Polskiego z obozu w Kozielsku. Konwoje z obozu organizowane były od 3 kwietnia do 12 maja, jeńców przewożono do stacji Gniezdowo skąd autobus więzienny nazywany „czarnyj woron” transportował ich na miejsce mordu.

 

Zrekonstruowany wagon jakim przewożono Polskich jeńców.
          Dziś w tym miejscu stoi Polski Cmentarz Wojenny w Katyniu, powstały w latach 1999-2000 z inicjatywy Federacji Rodzin Katyńskich, zaprojektowany przez Zdzisława Pidka. Wejście na teren cmentarza jest płatne, co w mojej ocenie jest karygodne. Niestety nie wiem ile wynosi, ponieważ unosząc się honorem za wstęp nie zapłaciłem i pewnym krokiem wszedłem niezatrzymywany przez nikogo na teren cmentarza. Nie miałem zamiaru płacić za to żeby złożyć hołd pomordowanym rodakom.

 

 

 

Tablice z nazwiskami zamordowanych.

Marian Hemar – „Katyń”

Tej nocy zgładzono Wolność 
W katyńskim lesie… 
Zdradzieckim strzałem w czaszkę 
Pokwitowano Wrzesień.
 
Związano do tyłu ręce, 
By w obecności kata 
Nie mogła ich wznieść błagalnie 
Do Boga i do świata.
 
Zakneblowano usta, 
By w tej katyńskiej nocy 
Nie mogła błagać o litość, 
Ni wezwać znikąd pomocy.
 
W podartym jenieckim płaszczu 
Martwą do rowu zepchnięto 
I zasypano ziemią 
Krwią na wskroś  przesiąkniętą. 
 
By zmartwychwstać nie mogła, 
Ni dać znaku o sobie 
I na zawsze została 
W leśnym katyńskim grobie.
 
Pod śmiertelnym całunem 
Zwiędłych katyńskich liści, 
By nikt się nie doszukał, 
By nikt się nie domyślił
 
Tej samotnej mogiły, 
Tych prochów i tych kości – 
Świadectwa największej hańby 
I największej podłości.
 
***
 
Tej nocy zgładzono Prawdę 
W katyńskim lesie, 
Bo nawet wiatr, choć był świadkiem, 
Po świecie jej nie rozniesie…
 
Bo tylko księżyc niemowa, 
Płynąc nad smutną mogiłą, 
Mógłby zaświadczyć poświatą 
Jak to naprawdę było…
 
Bo tylko świt, który wstawał 
Na kształt różowej pochodni 
Mógłby wyjawić światu 
Sekret ponurej zbrodni…
 
Bo tylko drzewa nad grobem 
Stojące niby gromnice 
Mogłyby liści szelestem 
Wyszumieć tę tajemnicę…
 
Bo tylko ziemia milcząca, 
Kryjąca jenieckie ciała, 
Wyznać okrutną prawdę 
Mogłaby – gdyby umiała.
 
***
 
Tej nocy sprawiedliwość 
Zgładzono w katyńskim lesie… 
Bo która to już wiosna? 
Która zima i jesień
 
Minęły od tego czasu, 
Od owych chwil straszliwych? 
A sprawiedliwość milczy, 
Nie ma jej widać wśród żywych.
 
Widać we wspólnym grobie 
Legła przeszyta kulami – 
Jak inni – z kneblem na ustach, 
Z zawiązanymi oczami.
 
Bo jeśli jej nie zabrała, 
Nie skryła katyńska gleba, 
Gdy żywa – czemu nie woła, 
Nie krzyczy o pomstę do nieba?
 
Czemu – jeśli istnieje – 
Nie wstrząśnie sumieniem świata? 
Czemu nie tropi, nie ściga, 
Nie sądzi , nie karze kata?
 
***
 
Zgładzono sprawiedliwość, 
Prawdę i wolność zgładzono 
Zdradziecko w smoleńskim lesie 
Pod obcej nocy osłoną…
 
Dziś jeno ptaki smutku 
W lesie zawodzą żałośnie, 
Jak gdyby pamiętały 
O tej katyńskiej wiośnie.
 
Jakby wypatrywały 
Wśród leśnego poszycia 
Śladów jenieckiej śmierci, 
Oznak byłego życia.
 
Czy spod dębowych liści 
Albo sosnowych igiełek 
Nie błyśnie szlif oficerski 
Lub zardzewiały orzełek,
 
Strzęp zielonego munduru, 
Kartka z notesu wydarta 
Albo baretka spłowiała, 
Pleśnią katyńską przeżarta.
 
I tylko  p a m i ę ć  została 
Po tej katyńskiej nocy… 
Pamięć  n i e  d a ł a  się zgładzić, 
Nie chciała ulec przemocy
 
I woła o  s p r a w i e d l i w o ś ć 
I  p r a w d ę  po świecie niesie –
Prawdę o jeńców tysiącach 
Zgładzonych w katyńskim lesie.  
 
***

 

 

 

Nagrobki Polskich generałów.

 

 

 

W tym miejscu mordowano bez względu na wyznanie.

 

          Jeśli chodzi o sam dojazd do cmentarza, trzeba wsiąść do marszrutki na dworcu jadącej przez Katyń i dalej. Kierowcy powiedzieć że chcemy jechać na cmentarz ofiar stalinizmu, lub cmentarz żołnierzy Polskich, ponieważ cmentarz znajduje się między Gniezdowem a Katyniem. Przystanek znajduje się zaraz przy wejściu do cmentarza.

 

Wejście na cmentarz.

 

          Katastrofa samolotu prezydenckiego Tu-154 w Smoleńsku, historia jak najbardziej świeża bo wydarzyła się 10 kwietnia 2010 roku. Nie będę jednak się tutaj rozpisywał na temat okoliczności tego wydarzenia, ponieważ jest to bardzo kontrowersyjny temat, a wiedza moja w tym zakresie jest bardzo znikoma. Faktem jednak jest że w tej katastrofie zginęło 96 Polaków. Bez względu na poglądy polityczne uważam że należy złożyć im hołd i tak też zrobiłem. A z potrzeby dokumentowania dzielę się z wami tym miejscem. 

 

 

 

Zdjęcia ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego.

 

Tablica pamiątkowa ku czci ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu.

 

 

 

          Miejsce katastrofy samolotu prezydenckiego znajduje się w samym Smoleńsku, na jego północnych obrzeżach. Dotrzeć tam nie jest trudno, ja w takich sytuacjach poruszam się pieszo. Do miejsca „kulminacyjnego” gdzie znajduje się krzyż i tablica pamiątkowa dotrzemy po drodze z ułożonych betonowych płyt.
Droga prowadząca na miejsce katastrofy.
Ogrodzone miejsce katastrofy, nie widać żadnych śladów. Las zabiera co jego.
          Będąc na miejscu postanowiłem się trochę rozejrzeć, Przedzierając się przez pobliski las dotarłem do lotniska na którym samolot prezydencki miał lądować. Znając jednak ciut Rosję wolałem się tam nie kręcić za długo ze swoim aparatem, dlatego cyknąłem tylko trzy zdjęcia i wycofałem się.
Widok na lotnisko w Smoleńsku.
Gdzieś tam zapewne nadal leży wrak Polskiego Tupolewa.
Pas startowy na lotnisku w Smoleńsku.
Interesują Cię polskie cmentarze wojenne? Możesz o nich poczytać u mnie na blogu, wystarczy że klikniesz TU.Podobał Ci się ten post? Dowiedziałeś się czegoś nowego? Znasz Katyń i Smoleńsk? Uważasz że czegoś zabrakło lub że ja napisałem za dużo? Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Jeśli chcesz pomóc w rozwoju tego bloga udostępnij go, niech ten post dotrze do większego grona czytelników.

Comments

  1. Ciekawy temat, smuci trochę ta opłata za wstęp. Podobnie jest też we Lwowie. By wejść na Łyczakowski cmentarz też trzeba zapłacić grrr… Gydbym miał coś doradzić, to proszę o ciut większą czcionkę. Trochę źle się czyta taką małą. Pozdrawiam

  2. Ktoś przy tym miejscu katastrofy się kręci czy pustki? W sensie czy było to zauważalne… bo to że z krzaków ktoś nagle wyskoczy, w momencie kiedy akurat skończyłbyś ustawiać statyw, to jestem prawie pewna 😉

  3. Olka says:

    Obawiam się, że Katyń i Smoleńsk większości osób będzie kojarzył tylko i wyłącznie z kwietniowymi wydarzeniami. Nasi rządzący o to mocno dbają, bo wałkują ten temat od kilku lat i nie dają od niego Polakom odpocząć.
    Co do opłaty za możliwość złożenia hołdu, to lekka paranoja, ale może chociaż pieniądze idą na utrzymanie i sprzątanie cmentarza?

  4. Szymon Król says:

    osobiście w Katyniu byłem 2 razy (za pierwszym razem płacąc – wycieczka zorganizowana), za drugim weszliśmy i byliśmy praktycznie sami. Natomiast pod brzozą [brzozami – bo są dwie] byłem tylko raz, w 2013. W tym roku nie udało się ich znaleźć

  5. Tak podobnie tylko na Łyczakowskim we Lwowie jest to równowartość ok. 2zł i jest to symboliczna opłata na utrzymanie zabytkowego cmentarza, dlatego jestem w stanie to zrozumieć. Tutaj zabytków nie uświadczysz.

  6. Ja nie spotkałem nikogo specjalnego, parę osób tylko przechodziło i nie wyglądali na szpionów, a raczej na lokalnego pijaczka który w okolicznych krzakach coś tam golnął czy babuszkę która podąża w sobie tylko znanym kierunku.

  7. Dlatego posta nazwałem historia prawdziwa, bo za prawdę uznałem to co zobaczyłem, reszta to manipulacja w mniejszym lub większym stopniu. Nie wiem na co idą pieniądze z biletów, ale raczej nie jest ich za dużo, bo tłumów tam nie widziałem.

  8. Ja nawet nie próbowałem szukać konkretnej brzozy w lesie, bo to ciut bez sensu.

  9. Monika says:

    Opłata za wejście na cmentarz? Dziwne bardzo. I smutne.
    Warto odwiedzać takie miejsca – w końcu cmentarze to część naszej historii.

  10. Polityka niestety… Jak najbardziej część historii i cenna lekcja na przyszłość… 🙂

  11. Bardzo dobrze, że nie zapłaciłeś za wstęp. Jeszcze tam! Powiem Ci, że bardzo chciałabym pojechać w obydwa miejsca. Jak kiedyś powiedziałam o tym znajomym, to spytali "ale po co, przecież tam jest tylko las". Według mnie jednak warto. Tylko bez płacenia 🙂
    A propos Smoleńska – kiedyś byłam na spotkaniu ze znajomymi ze studentami z Rosji. W pewnym momencie padło słowo Smoleńsk i niektórzy z Polaków na samo to hasło zaczęli się śmiać i pokazywać ręką spadający samolot. Wtedy Rosjanie bardzo się oburzyli i zapytali, jak możemy się śmiać z katastrofy, w której zginął nasz prezydent i wielu innych ważnych ludzi. To wydarzenie naprawdę zapadło im w pamięć, bo półtora miesiąca później, kiedy znowu się z nimi spotkałam, wspominali tamtą sytuację, dalej nie kryjąc zdziwienia.

  12. Warto pojechać dla zasady, no i dla lekcji historii, której nie można odbyć w szkole. Szacunku często u nas brakuje do miejsc, historii i kultury. Pamięci i poszanowania moglibyśmy się uczyć od wschodnich sąsiadów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *