Stało się! Postanowiłem odkryć przed wami karty! Jeśli do tej pory myśleliście że nad blogiem, podróżami i prezentacjami pracuje tylko jeden człowiek to byliście w błędzie. Pracy nad tworzeniem dla was treści jest tyle że jeden człowiek nie jest wstanie podołać, pod szyldem Pana Szpaka kryje się cała korporacja! Dziś przedstawiam wam cały sztab ludzi którzy dwoją się i troją żebyście mogli korzystać z naszych doświadczeń.
Zespół bloga Podróże Pana Szpaka:

Redaktor naczelny – Pan Szpak najważniejsza postać w całej naszej rodzinie. To on założył i stworzył bloga Podróże Pana Szpaka. Sama wierchuszka i najbardziej wpływowa postać (ma nawet wizytówki). Goni wszystkich do roboty, pokrzykuje, ciężko dyszy i sporo pije.

Sekretarka – odbiera telefony, odpisuje na maile, umawia spotkania i prowadzi harmonogram prezentacji. Jej głównym narzędziem pracy jest żółty kalendarzyk gdzie wpisane jest dosłownie wszystko. Ulubiony kubek z kotkiem z Bolesławca jest absolutnie nietykalny dla nikogo.

Copywriter – nasza szara myszka, pracuje za miseczkę ryżu i cichutko siedzi. Raczej mało mówi tylko stuka w klawiaturę. Zadziwiająco jak dużo stuka w klawisze, a jak mało tekstów produkuje. Ulubiona ofiara naczelnego.

Korektor – człowiek do zadań specjalnych (właściwie specjalny to słowo pasujące do wszystkich), nie chce poprawiać tekstów, jedyne czym się zajmuje to czuwaniem nad poprawnie wypisanymi autografami. Nie ma za dużo pracy.

Fotograf – pracuje w terenie. To on dba o wszelką oprawę fotograficzną powstających tekstów, jakość jego fotografii jest daleka od ideału, ale jest najtańszy.

Grafik – prawdziwy specjalista od painta, potrafi tam stworzyć cuda! Mówią że dorośli nie potrafią malować jak przedszkolaki, nasz spec udowadnia że trafiają się perełki. Ogarnia painta i canvę. Cóż można powiedzieć po prostu „zwyczajni, niezwyczajni”.

Webmaster i SEOmaster – no cóż… jaki specjalista takie efekty.

Specjalista od wizerunku – bardzo się stara, ale sami wiecie.

Specjalista od social mediów – to ten gość który wam spamuje facebooka. Ciągle scrolluje. Jego ulubionym powiedzeniem jest „ja się nie bawię, ja ogarniam social media”.

Ambasador marki Podróże Pana Szpaka (tzw. słup) – prawdziwy przystojniak to właśnie on jako najprzystojniejszy z naszej ekipy pozuje do zdjęć i pojawia się na selfiaczkach. Tak on też podpisuje zdjęcia dla fanek, oczywiście po korekcie, bo uroda niestety nie poszła w parze z inteligencją.

Reżyser, kamerzysta i montażysta – odpowiedzialny za filmy ale cholernie leniwy pracuje na mniej niż ćwierć etatu. Robota zlecona przez naczelnego leży miesiącami, niestety nawet nie ruszona. Nawet jak już coś robi to efekt jest daleki od ideału. Do składu należy bo w dzisiejszych czasach wypada mieć kogoś od filmów.

Prezentacje podróżnicze – mówca, gawędziarz i negocjator. Potrafi zażegnać nawet najbardziej zażarte spory między pracownikami, wystarczy że zacznie mówić zaraz całe towarzystwo śpi jak aniołki. W czasie prezentacji usypia słuchaczy, a reszta ekipy w tym czasie podpija im piwo.

Voyage Designer – to ten co siedzi przed mapami, przewodnikami i wymyśla plan kolejnej podróży. Sprawdza połączenia lotnicze, pociągowe, ogarnia wizy. To właśnie przez niego budżet całej ekipy jest wiecznie na minusie, bo gdy tylko coś wpłynie na konto, on musi zaraz znaleźć okazję życia.

Podróżnik – gdyby nie to że Indiana Jones był wcześniej, to na pewno by nie powstał. Wszyscy zachwycaliby się przygodami Indiany Szpaka. Człowiek który przywozi materiały i opowieści z odbytych podróży. Tak naprawdę człowiek którego nikt w biurze nie lubi, dlatego właśnie jego wysyłamy na front, jak nie wróci nie będzie szkoda.

Sponsor i mecenas – tak to nasz dobroczyńca, prawdziwy oligarcha. Sypie zielonymi abyśmy mogli się bawić, a nie czekaj… właściwie to gość ma węża w kieszeni lub spory debet na koncie.
Plus do tego oczywiście cały szereg pracowników niższego szczebla takich jak kierowca, ochroniarz, sprzątacz, konserwator, poganiacz bydła i ludzie z doskoku np. listonosz, dostawca pizzy czy Pani na kasie w pobliskiej biedronce.
Zaplecze technologiczne:

Laptop – najbardziej złośliwy i podły sprzęt. Najbardziej lubi się obrażać, jego sposób na wkurzanie wszystkich to strajk włoski. Ma zapędy samobójcze i co jakiś czas postanawia się wieszać!

Smartfon – najlepszy kolega laptopa. Kończyli jedną szkołę strojenia fochów i utrudniania życia wszystkim.

Lustrzanka – stary wyjadacz. W zespole jest od samego początku, pamięta jeszcze czasy przedblogowe. Bardzo wysłużony, ale działa i ma się całkiem dobrze.
Czy to już wszyscy?
Właściwie to jest jeszcze kilka osób które mnie wspierają, kibicują i służą radą. Celowo nie będę wymieniał ludzi którym powinienem podziękować, oni wiedzą że o nich mowa. Z drugiej strony lista jest tak długa że na pewno bym o kimś zapomniał, a to było by największą możliwą wtopą. Dlatego tak zwyczajnie dziękuję.

Jedyną osobą o której wspomnę jest Angelika, która oprócz uruchamiania we mnie instynktu dusiciela, ma wpływ na aktualny wygląd i kształt wielu podróży. Większość z nich to są nasze wspólne podróże, a teksty przed publikacją na blogu w 90% trafiają najpierw do niej do przeczytania.
Chyba wszyscy…
Jak widać nad blogiem, prezentacjami i całą podróżniczą otoczką bloga pracuję sam. Wbrew licznym (bądź mniej licznym) opiniom nic nie dostaję za darmo, a tworzone treści to tak naprawdę wiele godzin pracy. Przygotowanie wyjazdu, odbycie wyjazdu, zapis fotograficzny, obróbka i selekcja zdjęć, przygotowanie wpisu i tak dalej, to kawał czasu spędzonego przy powstaniu posta, ale też i pasja, bez niej po prostu by mi się nie chciało. Każda pozytywna reakcja, każdy lajk, każde miłe słowo czy każda osoba słuchająca na prezentacji to tak naprawdę przybicie mi piątki i okazanie wsparcia. Fajnie że jesteście!
P.S. Nawet nie wiecie jak trudno było wygrzebać tyle zdjęć na których jestem ja… 😛
Chcesz należeć do zespołu? Możesz wesprzeć mnie przez platformę patronite. Każdy może zostać patronem bloga Podróże Pana Szpaka! Wesprzeć mnie możesz już od 3 zł miesięcznie. Dziękuję!
Podobał Ci się ten post? Masz jakieś pytanie do którego z nas? Może chcesz podzielić się swoim doświadczeniem? Chcesz nas wesprzeć i dołączyć do zespołu Podróży Pana Szpaka? Pozostaw ślad w postaci komentarza. Jeśli chcesz pomóc w rozwoju bloga udostępnij dalej niech trafi do większego grona czytelników.


:))) aż bym się z Tobą piwa napił. Pozdrawiam 🙂
pewnie bym piwa nie odmówił… 😉
najlepszy wpis/opis/recenzja
brawo ty 😉
no jak już zdecydowałeś się przeczytać to o czymś świadczy… 😉 hihihi
Hehe, trafny wpis. Tak to jest w tym blogowym życiu. Ja zawsze uważałem siebie za człowieka „od wszystkiego” i „od niczego”… Nie wiem, czy mam jakąś cechę, którą ukształtowałem w sobie na 1000 procent, gdzie mogę powiedzieć, że jestem w niej ekspertem. Raczej działam we wszystkim po trochu… i tak to jakoś się kula małymi kroczkami do przodu 🙂
O to właśnie chodzi. Powoli do przodu 😉
Genialne. Po prostu genialne! 😀 Dawno nie trafiłam na coś równie inteligentnie zabawnego (że tak to ujmę).
Dziękuję. Miło to czytać. 😉