Jakiś czas temu miałem przyjemność was zabrać w podróż w rytmie hip-hopu. Dzisiaj jednak zmienimy trochę front i ruszymy w kolejną muzyczną podróż tym razem jednak po krajach byłego bloku wschodniego. Europa środkowa, południowa i wschodnia, odwiedzimy naszych południowych sąsiadów Czechy i Słowację, bratanków Węgrów, stolicę Bałkanów w Serbii, Rumuńsko-Mołdawską myśl muzyczną, sąsiadów ze wschodu Ukrainę i Białoruś, środek pribałtyki czyli Łotwę i oczywiście Rosję. No to co włączamy głośniki i ruszamy w podróż…
1. Czechy – Banjo Band – „Jożin z bażin”
Na dobry początek jedziemy do Czech. Tutaj pierwsza na myśl przychodzi chyba Helena Vondrackova, ale jednak w moim zestawieniu umieszczam hit internetu ostatnich lat czyli Jożina z bażin, który potrafi rozweselić nawet najbardziej zatwardziałego smutasa.
2. Słowacja – S Hudbou Vesmírnou – JE NÁM TEPLO!
Po wizycie w Czechach pędzimy już do kolejnego kraju, jednak nie za daleko, bo już na Słowacji robi się ciepło. Znajomość tego utworu zawdzięczam Sądeckiemu Włóczykijowi, kiedyś podesłał mi link i tak jakoś ten utwór już został w mojej świadomości.
3. Węgry – OMEGA – Gyöngyhajú lány
Polak, Węgier dwa bratanki i do ROCKa i do szklanki. Zespół Omega i jej przebój z 1969 roku są w Polsce doskonale znane. Doczekała się wielu coverów, tłumaczeń i przeróżnych wykonań, jednak pamiętajmy że oryginał jest tylko jeden.
4. Serbia – Goran Bregović – Kalasnikof
Bałkany mógł reprezentować tylko jeden człowiek, chyba nikomu nie muszę tego Pana przedstawiać. Goran Bregović znany i lubiany w naszym kraju, koncertujący i nagrywający z Polskimi artystami, ostatnio jednak jego popularność spadła, spowodowane jest to jego poglądami które głosi otwarcie. Jednak my nie będziemy oceniać polityki, a wkład muzyczny.
5. Mołdawia – O-Zone – Dragostea din tei
Z Serbii szybciutko lecimy do Kiszyniowa w Mołdawii żeby posłuchać boys bandu O-Zone i ich przeboju z 2004 roku. Chyba nie znajdzie się osoba która nie słyszała tego przeboju, choć wiem że zwolenników ma tylu co przeciwników.
6. Ukraina – Gogol Bordello – „Wonderlust King”
Z Mołdawii obieramy kierunek Ukraina żeby powłóczyć się z królem włóczęgów Gogolem Bordello, który co prawda żyje w USA, ale pochodzi z Ukrainy. Warto wiedzieć że nazwa Bordello pochodzi od słowa z którym się kojarzy jego Polskie znaczenie ;P.
7. Białoruś – Alexander Rybak – „Котик” / „Kotik”
Z Ukrainy już mamy rzut beretem do Białorusi gdzie się teraz udajemy. Tutaj czeka na nas Alexander Rybak śpiewający po rosyjsku, czasami po angielsku, żyjący w Norwegii. Norwegię reprezentował on na Eurowizji w 2009 roku, którą zresztą wygrał. Ja jednak wolę go w piosenkach rosyjskojęzycznych.
8. Białoruś – Макс Корж — Стань
Na Białorusi zostaniemy jeszcze chwilę. Nie mogłem się zdecydować tutaj na jednego wykonawcę, dlatego wyróżniony zostanie również Maks Korzh, który robi całkiem inną muzykę niż jego pobratymiec. Maks śpiewa po rosyjsku, ale często też po białorusku.
9. Łotwa – Prata Vetra – Maybe
Kolejnym odwiedzonym krajem w tym zestawieniu będzie Łotwa. Tutaj muszę przyznać że kiedy dowiedziałem się że ta piosenka pochodzi od Łotewskiego zespołu byłem bardzo zdziwiony. Myślę że tego utworu z 2001 roku nie muszę zbytnio przedstawiać.
10. Rosja – Włodzimierz Wysocki – Moskwa-Odessa
Na sam koniec pozostała nam wisienka na torcie czyli Rosja i wspaniały Włodzimierz Wysocki, bard który kulturę Rosyjską wzniósł ponownie na wyżyny. Nie ukrywam że uwielbiam słuchać jego muzyki i kojarzy mi się ona z moimi wojażami po tym kraju do którego ciągle chcę wracać. Jedyny problem miałem z tym jaką piosenkę dla was wybrać, ale wydaje mi się że powyższa nada się idealnie.
Powyższe zestawienie jest jak najbardziej subiektywne, zamieściłem tam piosenki według własnego uznania. Jeśli uważasz że z danego kraju powinienem umieścić innego artystę lub inny utwór, napisz to w komentarzu może następnym razem zrobimy alternatywną wycieczkę muzyczną.
Zapraszam również na Podróż w rytmie Hip-hopu, czyli subiektywna lista 10 przebojów…
Podobał Ci się ten post? Uważasz że można było to zrobić lepiej? Coś byś dodał lub odjął? Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Jeśli chcesz aby blog nadal się rozwijaj udostępnij ten post aby dotarł do szerszego grona czytelników.


Niektóre z tych utworów znam oczywiście i fajnie było przypomnieć sobie np. Łotysza, ale najcieplej na sercu zrobilo mi się słuchając Omegi. Uwielbiam ten utwór właśnie w oryginale. Poza tym fajnie też było posłuchać Rybaka śpiewającego po rosyjsku.
Też uwielbiam Omegę w wersji oryginalnej. A Rybak po rosyjsku dla mnie śpiewa dużo fajniej niż po angielsku, angielski w muzyce jest już bardzo oklepany, a tutaj coś innego. 🙂
rosja to zespół Leningrad i ich "ryba" lub "moskwa"
Niemcy wschodnie: Karel Gott – BIENE MAYA
https://www.youtube.com/watch?v=2WMJEGpo6NM
Polska: DeMono Statki na niebie… ktoś to jeszcze pamięta? A to taki hicior był…
Co prawda kiedyś ktoś mi coś puszczał zespołu Leningrad, ale jakoś nie zapadli mi w pamięci… teraz puściłem sobie wspomniane utwory i myślę że jeśli powstanie kolejny post muzyczny to Leningrad się w nim znajdzie… dziękuję… 🙂
Masakra cóż to za okropieństwo 😛 nie jest to nasz Zbyszek Wodecki 😛
Polski celowo w zestawieniu nie ma bo tutaj bardzo trudno było by się na coś zdecydować…
Ja dorzucił bym jeszcze Bajaga – Verujem 😉
Ach…nigdy nie leciałam Moskwa – Odessa! 😛 Jedna z moich ulubionych piosenek Wysockiego, a te białoruskie kawałki też całkiem rozrywkowe 😉
Super to zestawienie. Chociaż Czechy to od razu mi się z Heleną i Karelem kojarzą…
A Omega najlepsza jest w oryginale;)
Fajny pomysł na zestawienie muzyczno-podróżnicze 🙂 Choć większość raczej nie w mojej ulubionej tonacji, to fajnie poznać kraj również od muzycznej strony 🙂
Moskwa – Odessa i Pieśń o przyjacielu to moje dwie ulubione piosenki Wysockiego. 🙂
Może i Czechy powinna reprezentować Helena ale jednak dałem Jozima bo jest śmieszny, a chciałem żeby to zestawienie miało ciut humoru 😉
Muzyczne poznawanie kraju jest tak samo ważne jak kulinarne, czy każde inne… jak tylko ląduję na jakimś noclegu gdzie mam do dyspozycji telewizor to puszczam lokalne kanały muzyczne… 🙂
Hahah świetny ten post 🙂 Bardzo oryginalny! Cieszę, że tu wpadłam bo z przytoczonych wyżej utworów znałam tylko Jożina z Bażin i Gorana Bregovića 😉
Karel Gott to czeski, swego czasu bardzo popularny w demoludach piosenkarz. Fakt, jego Maja do Wodeckiemu nie dorasta do pięt.
Niedawno znieśli wizy do Białorusi. Jest okazja, żeby się tam wybrać
Dziękuję, cieszę się bardzo że przypadł Ci do gustu. Zapraszam częściej 🙂
Niestety nie do końca jest to prawdą, bo tylko do części Białorusi i też trzeba mieć specjalne pozwolenie, ale jest łatwiej. 😉